Bóg dobry czy okrutny?


Jaki w końcu jest ten Bóg?

Może nie wszystkich nurtuje to pytanie ale jeśli wierzysz to założę się, że często się nad tym zastanawiasz. Zwłaszcza wtedy, gdy przeczytałeś choć trochę ze Starego testamentu i próbujesz to konfrontować z Chrześcijaństwem w Nowym Testamencie. Tak przynajmniej jest ze mną. Przeczytałem całą biblię dwukrotnie i ciągle mam ten sam problem. Jak to możliwe, że dobry Bóg kazał izraelitom zabijać niewinnych ludzi, dlaczego sam zsyłaj plagi i różne nieszczęścia na ludzi, którzy go nie znali? Myślę, że nie muszę tu przytaczać konkretnych wersetów, przykładów i wydarzeń opisanych w Starym Testamencie. Każdy, kto choć trochę się tym interesuje spotkał się z tym niejednokrotnie. Gdzie tu więc znaleźć jego dobroć i miłość, o której jest tak wiele w biblii?

To pytanie czasem w sobie zagłuszałem a czasem tłumaczyłem, że nie musze wiedzieć wszystkiego. Ale ciągle wracało. Postanowiłem więc sobie spróbować uporządkować pewne fakty aby choć zbliżyć się do odpowiedzi. Nie znajdziecie tutaj pełnego obrazu Boga – to raczej niemożliwe. Ten proces poznawania Boga może trwać całe życie a i tak na końcu okaże się, że ledwie ugryźliśmy temat. Zacznę więc od tego, żeby zastanowić się jaki Bóg nie jest. Spróbuje wypunktować niektóre fakty:

1.       Czy Bóg jest zmienny? Czy ten ze Starego Testamentu jest innym Bogiem, niż ten w Nowym Testamencie? Poszukajmy w biblii:

„Bom Ja Pan, a nie odmieniam się” (Mal. 3,6)

„Jeden jest Pan , jedna wiara , jeden chrzest . Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich , który [ jest i działa ] ponad wszystkimi , przez wszystkich i we wszystkich”  (Ef. 4,5)

„Ty zaś jesteś zawsze ten sam i lata Twoje nie mają końca”  (Ps. 102,28)

Pewnie jest wiele więcej fragmentów na dowód niezmienności Boga ale moje lenistwo każe mi się ograniczyć tylko do tych trzech. Co więc udowodniliśmy? Bóg jest jeden i w dodatku niezmienny.  No to kicha – znaczy, że możemy spodziewać się podobnego podejścia i teraz. Aż trudno mi to sobie wyobrazić ale idźmy dalej.

2.       Czy Bóg jest miłością? Taki panuje pogląd we współczesnym Chrześcijaństwie – czy to prawda? Jak to pogodzić z opisywanym okrucieństwem w Starym Testamencie? No tak – jest ogrom fragmentów w biblii opisujących Boża miłość. Ale czy to jedyna cech Boga? Napisane jest też, ze Bóg jest zazdrosny, mściwy, sprawiedliwy itp.:

„Nie będziesz oddawał pokłonu bogu obcemu, bo Pan ma na imię Zazdrosny: jest Bogiem zazdrosnym.” (KW. 34,13)

Oto III przykazanie wg dekalogu bibilijnego:

"Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego co jest
na ziemi nisko ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz
oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan twój
Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach
do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie
nienawidzą. Okazuję zaś łaskę do tysiącznego pokolenia tym, którzy
Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań."

Znamy zwykle skróconą wersję tego przykazania ale w całości brzmi dość groźnie. Tu drobna dygresja dla tych wszystkich, którzy kłaniają się figurkom świętych w kościele czy obrazom matki boskiej – bez urazy ale warto się zastanowić czy przypadkiem nie występujecie przeciwko temu przykazaniu.

Wniosek dla mnie jest taki, że Bóg nie jest tylko miłością. Ma też inne cechy, które często są pomijane w dzisiejszym pojmowaniu Chrześcijaństwa. A więc znowu strzał w kolano. Można by powiedzieć, że to się wszystko ze sobą kłuci. Tylko zanim to powiecie poczytajcie dalej.

3.       Czy Bóg patrzy na to wszystko z tej samej perspektywy co my?

Tu mam raczej pewność , że nie. Nasza perspektywa jest zmienna i oparta na humanizmie. Dla nas największa wartością jest życie człowieka. W czas biblijnych ta perspektywa była całkiem inna i z tym trudno jest się nie zgodzić. Życie ludzkie kiedyś miało dużo mniejsze znaczenie – taki banał ale prawdziwy. Możemy się przeciw temu buntować ale to nie zmienia faktu, że wraz z rozwojem cywilizacji bardziej jesteśmy skupieni na człowieku niż na Bogu. I teraz człowiek stał się ważniejszy niż Bóg. Mam wrażenie, że Boża perspektywa jest inna i nie chodzi tylko o to kto jest ważniejszy. Myślę, że Bóg widzi dużo więcej. Słyszałem taki dobry przykład na różne perspektywy. Wyobraźmy sobie, że rysujemy na kartce jakieś postaci i jakieś przeszkody między nimi i one ożywają (te postaci). Poruszają się w dwóch wymiarach i nie potrafią dostrzec, że jest jeszcze trzeci. Próbują pokonywać te przeszkody ale jedyne co widzą, to dwa wymiary więc wszystko muszą obchodzić dookoła,  a czasem przeszkoda wydaje się nie do przejścia. Ty na to patrzysz i myślisz – wystarczy zrobić krok w bok (bez podtekstów) ale dla nich bok nie istnieje. Myślę, że właśnie na tym polega inna perspektywa Boga. On widzi znacznie więcej niż jesteśmy sobie w stanie wyobrazić. Dlatego ciężko jest oceniać Jego zamierzenia, chyba, że przyjmiemy, że Bóg jest złośliwy ale tego w biblii nie znalazłem.

4.       Kolejna rzecz – Bóg jest Panem życia i śmierci! Mocne ale potwierdzone w biblii.

Czy dla Boga śmierć jest czymś ostatecznym? To właściwie dopiero początek wieczności. Tu pięknie wpisuje się zmartwychwstanie Jezusa. Oczywiście jeśli w to wierzymy – ale bez tego nie byłoby tego artykułu. Skoro Bóg może spowodować ożywienie, kogoś to śmierć z jego punktu widzenia jest niczym ostatecznym. Czasem może być wręcz wybawieniem, końcem udręki i początkiem życia wiecznego. Prawie wszyscy Apostołowie zginęli śmiercią tragiczną – a to byli w końcu ludzie Boga. Dlatego oskarżanie Boga o okrucieństwo wydaje się być bezsensowne – zakładając oczywiście, że jego intencje są dobre, a nie umiem założyć inaczej bo jedną z jego ważnych cech jest miłość. Może nawet najważniejszą.



5.       Na koniec muszę przyznać, że nie znam na tyle Boga, by móc sobie wytłumaczyć jego postepowanie. Czy to źle? Może gdybym nie próbował Go poznawać to byłoby to fatalne w skutkach ale  jeśli tylko będę starał się ciągle poznawać to nawet jeśli nie dokończę tego poznania, w końcu będę miał okazję spotkać się z Nim osobiście.

Nie wiem, czy udało mi się wystarczająco uporać z tematem ale mam nadzieję, że przynajmniej Was zachęciłem do zastanowienia się i podjęcia próby poznawania Boga. Wierzę, że dla tych, którzy spróbują On da poznanie.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

list do komunisty