5 porad na temat udanego związku dla każdego faceta!


1.       Najbardziej skuteczną poradą ze wszystkich tutaj przytoczonych będzie właśnie ta pierwsza. Jeśli chcesz uniknąć problemów w małżeństwie ze 100% gwarancją to się po prostu nie żeń. Zero problemów, życie singla, imprezy, flirty, przygody, oszczędności, przygodny seks, męskie wyjazdy, dużo czasu dla siebie. Brzmi nieźle? Gwarantuje, że przynajmniej przez miesiąc będzie super. W końcu jednak dopadnie cię pustka i zaczniesz rozglądać się za kimś na stałe. Tak już jesteśmy zbudowani. Jednym zajmie to parę lat innym parę miesięcy ale finał jest prawie zawsze ten sam – stały związek. Jeśli już jesteś na tym etapie to poczytaj kolejne porady.

2.       Unikaj rozmów o ślubie. Uciekaj w inne tematy: piłka nożna, żużel lub inne sporty motorowe. Nie rozmawiajcie o swoich uczuciach. Dużo pracuj. Spróbujcie żyć swoim życiem. Ty z kolegami na piwo a ona niech biega po sklepach. Najlepiej przekonaj partnerkę, żeby uznała wasz związek jako układ, przyjaźń, partnerstwo. Idealnie byłoby umówić się, że czasem należy się nam skok w bok. Przecież to tylko seks bez uczucia więc nie ma o co być zazdrosną. Oczywiście wiadomo, że kobiety nie uznają seksu bez uczucia wiec one nie mogą pozwolić sobie na taki numer na boku. To może zrobić tylko facet, bo tylko my potrafimy oddzielić seks od uczuć. W naszym wykonaniu takie zachowania są bezpieczne. Poza tym kłóćcie się czasem. Przecież kłótnie są potrzebne – rozładowują emocje i oczyszczają atmosferę.

3.       Jeśli już planujecie ślub to skromnie, bez rozgłosu, przez internet, korespondencyjnie. Najlepiej w Las Vegas. Tak, żeby w razie czego można było wszystkiemu zaprzeczyć lub chociaż rozstać się szybko i bezproblemowo. Przecież co trzeci ślub kończy się rozwodem więc lepiej mieć wyjście awaryjne. Po co narażać się na jakieś niepotrzebne koszty, nieprzyjemne kłótnie, wylewanie żali i tłumaczenie całej rodzinie, że to było  wielkie nieporozumienie. Prawdopodobieństwo, że dojdzie do rozwodu jest duże – 1/3 – pamiętaj o tym biorąc ślub. Z drugiej strony to daje Ci prawo do pomyłki więc decyzja nie musi być tak mocno przemyślana.

4.       Jeśli naprawdę kochasz swoją partnerkę i zależy ci na niej to zapomnij o trzech pierwszych  idiotycznych zasadach i postaraj się wynagrodzić jej to, że w nie wierzyłeś. Kochaj, kupuj kwiaty, komplementuj, słuchaj, całuj, rozpieszczaj. Rozmawiaj z nią o waszych uczuciach. Chodźcie razem na spacery. Spędzajcie wspólnie każdą wolną chwilę. Zaplanujcie wspólnie ślub, który będziecie pamiętać do końca życia. Jeśli będziesz  silny, konsekwentny i wytrwały i będziesz miał do tego szczęście to masz szanse na parę, paręnaście lat szczęśliwego związku. Potem wasze  dzieci pomogą wam przedłużyć sens waszego związku o kolejne parę lat.

Jeśli zależy ci na czymś znacznie trwalszym to przeczytaj i zastosuj poradę nr 5.

5.       Zaproś Boga nie tylko jako świadka na swój ślub i powiernika waszej przysięgi  małżeńskiej – zaproście Boga do swojego życia. Niech będzie fundamentem waszego związku bo gwarantuję ci, że bez niego trudno będzie go utrzymać. Statystyki są okrutne, a pamiętaj, że z tych 2/3 par, które się nie rozwodzą bardzo mało jest takich, które tego nie chcą. Żeby to był długi i szczęśliwy związek trzeba mieć solidną bazę. Solidne wsparcie. Takie, które nie przeminie wraz z urodą i nie zostanie przygniecione problemami życia, kasą, alkoholem, brakiem samoakceptacji, depresją czy inną chorobą, któregokolwiek z was. Nie znam nic bardziej pewnego i trwałego niż Bóg.  On zaakceptował nas, tak dalekich od ideału i zrobił to bezwarunkowo. Dzięki temu wy też będziecie bardziej akceptować siebie samych i siebie nawzajem. Jeśli będziecie mieli taki fundament to zbudujecie pełen akceptacji i miłości dom, który przetrwa wszelkie kataklizmy. Zawsze w trudnych chwilach można poprosić o pomoc i wrócić do podstaw waszego związku. Jeśli wierzycie, że Bóg jest miłością to nie wyobrażam sobie miłości bez Boga.

Stosując poradę nr 5 otrzymacie dodatkowo extra bonus – nieśmiertelność.

Oczywiście nie musicie wierzyć, że ten zestaw porad jest właściwy lub jedyny. Nie musicie wierzyć facetowi, który dożył 50–ciu lat i zaczyna wszystko od nowa, facetowi, który przeżył w związku kilkanaście lat by potem ponownie wrócić do intensywnego singlowania. Nie musicie wierzyć komuś, kto zaprosił Boga do swojego życia i w głowie mu się rozjaśniło. Wierzyć komuś, kto zamienił swoje stare życie na zupełnie nowe i jest z tej zamiany zadowolony.

Nic nie musicie ale wiele możecie. Powodzenia!




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

list do komunisty

Bóg dobry czy okrutny?